Zespół Szkół nr 1 w Pszczynie

Publiczne Gimnazjum nr 2
· III Liceum Ogólnokształcące

Godło Polski i logo Pszczyny

Comenius Hiszpania - dziennik z podróży

piątek,19. lutego 2010r.

Dzisiejszy dzień rozpoczął nasz tygodniowy wyjazd w ramach szkolnego projektu Comenius. Nasz cel to Hiszpania. Wsiedliśmy do pociągu dokładnie o godzinie 7.34 i pojechalismy do Warszawy. Trwająca trzy godziny podróż upłynęła nam szybko i przyjemnie. Po przyjeździe do  udaliśmy się autobusem na lotnisko Okęcie. Do Madrytu wylecieliśmy o godzinie 15.00, a na miejscu byliśmy o godzinie 19.00. Tu czekała nas przesiadka do samolotu lecącego do La Coruni. Wylądowaliśmy tam o godzinie 22.45. Po odebraniu naszych bagaży opuściliśmy terminal i nareszcie spotkaliśmy się z naszymi hiszpańskimi koleżankami i kolegami, którzy czekali na nas wraz ze swoimi rodzicami i nauczycielami. Zostaliśmy bardzo ciepło i serdecznie przyjęci. Po powitaniu każdy z nas udał się z goszczącą go rodziną do domu. Mimo zmęczenia i późnej pory jeszcze długo nie mogliśmy zasnąć. Ten dzień był pełen wrażeń. Zapowiada się niesamowity tydzień w Ordes...
cdn :)

sobota, 20. lutego 2010r.

To był naprawdę fantastyczny dzień pełen przygód. Rano zjedliśmy śniadanie i wraz z naszymi partnerami poszliśmy na spacer. Mieliśmy okazję poznać także ich przyjaciół. Później wróciliśmy do domów na obiad, po którym pozostawiono nam trochę wolnego czasu na odpoczynek. O godzinie 16.30 zaplanowano dla nas i naszych partnerów zwiedzanie "Muzeum kostiumów". Mogliśmy zobaczyć bardzo interesujące kostiumy, także z Polski. Po opuszczeniu muzeum poszliśmy na "carting". Wraz z naszymi przyjaciółmi jeździliśmy po torze malutkimi autkami. Około godziny 19.00 udaliśmy się do centrum miasta, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć "carnaval". Ludzie mieszkający w Ordes brali udział w konkursie na "najlepsze przebranie". W takt dynamicznej muzyki prezentowali swoje różnobarwne, bardzo pomysłowe stroje, a my mieliśmy możliwość wykonania wielu zdjęć "parady". Potem wróciliśmy do domów i ponownie mieliśmy czas wolny. Spędziliśmy fantastyczny dzień z naszymi przyjaciółmi w pięknym Ordes, wsłuchując się w brzmienie pięknego hiszpańskiego języka, nie zapominając oczywiście o języku angielskim, którego używanie sprawia nam wiele przyjemności.

Niedziela, 21 lutego 2010 r.

Dzisiejszy dzień był niezwykły z tego względu, że mogliśmy zobaczyć Ocean Atlantycki. Wycieczka trwała cały dzień, mimo zmiennej pogody nikt nie narzekał. O godz. 9.00 spotkaliśmy sie obok szkoły, skąd wyruszyliśmy wraz z naszymi partnerami nad północne wybrzeże Hiszpanii zwane„The Coast of Death”(„Wybrzeże śmierci”). Najpierw zatrzymaliśmy sie w miasteczku Laxe, gdzie uczestniczyliśmy we mszy w tradycyjnym rybackim kościółku, mimo że prawie nic nie rozumieliśmy. Następny postój był w Luxia, gdzie chodziliśmy po skalistej plaży  i poznaliśmy siłę dwóch żywiołów – wody i wiatru. Zrobiliśmy tam też wiele niesamowitych zdjęć. Około 15.00 przyszła pora na lunch, który zjedliśmy w Cee. Potem wyruszyliśmy do Fisterry (nazwa ta oznacza "koniec świata").  Jest to jeden z najbardziej wysuniętych na zachód skrawków Europy. Dzień zakończył się wesoło, ponieważ poszliśmy do domu Daniela - rodziny goszczącej Tomka, gdzie rozmawialiśmy i graliśmy na playstation podjadając ciastka, które upiekła dla nas mama Daniela.

Poniedziałek, 22. lutego 2010r.

W poniedziałek wstaliśmy dość wcześnie, ponieważ autobus miał po nas przyjechać o 8.30. O 9.00 byliśmy już w szkole i rozpoczęliśmy jej zwiedzanie. Szkoła w Ordes jest bardzo duża i nowoczesna. Zobaczyliśmy m.in. klasę chemiczną, biologiczną, informatyczną, bibliotekę oraz pokój nauczycielski. Po zakończeniu zwiedzania udaliśmy się wraz z opiekunami na lekcję języka angielskiego, w trakcie której dzieci z Hiszpanii zadawały nam różne pytania. O godzinie 11.40 była długa przerwa, kiedy to mieliśmy czas, żeby coś zjeść, a potem poszliśmy na lekcję plastyki.
W trakcie tej lekcji malowaliśmy różne obrazy, a po niej każdy z nas pojechał wraz ze swym partnerem na lunch. O godzinie 16.30 ponownie spotkaliśmy się wszyscy w szkole, aby obejrzeć prezentacje komputerowe, które przygotowała młodzież z Polski, Hiszpanii i Litwy. Prezentacje te dotyczyły naszych szkół i życia w szkole. Potem udaliśmy się do małej sali teatralnej w szkole i obejrzeliśmy najpierw spektakl muzyczno-taneczny charakterystyczny dla Galicji, a potem krótkie przedstawienie teatralne. Następnie mieliśmy możliwość pograć na różnych instrumentach muzycznych. Okazało się, że Fernando i Nuria grają bardzo dobrze na perkusji. Na koniec każdy z nas pojechał wraz ze swoim partnerem i jego rodzicami do domu, aby coś zjeść i pójść spać.

Wtorek, 23 lutego 2010 r.

Dzisiaj po śniadaniu wraz z innymi koleżankami i kolegami udałem się do szkoły. Lekcje rozpoczęły się o godzinie 9.30. W trakcie pierwszej godziny zajęć, podzieliwszy się na trzy grupy, sprawdzaliśmy wykonane wcześniej listy historii naszych imion w różnych językach. Później uczestniczyliśmy w lekcjach chemii i techniki. W czasie tej ostatniej wykonywaliśmy prace w drewnie, które zabraliśmy ze sobą. Po lunchu pojechaliśmy wraz z kolegami z Hiszpanii i Litwy oraz z nauczycielami do miasta A Coruna. Jako pierwsze miejsce odwiedziliśmy Monte de San Pedro. Wyjechaliśmy panoramiczną windą na wzgórze skąd mieliśmy wspaniały widok na Ocean Atlantycki oraz na całe miasto, nad którym pojawiła się piękna tęcza. Mogliśmy również wejść do znajdującego się na wzgórzu labiryntu. Następnie promenadą biegnącą wzdłuż wybrzeża, okalającą miasto, udaliśmy się na przejażdżkę zatrzymując się m. in. przy wieży Herkulesa. Jest to działająca wciąż, zbudowana przez Rzymian w II w n. e. latarnia morska. Później poszliśmy pieszo do centrum miasta, na plac Maria Pita Sqauare, a tam mieliśmy chwilę wolnego czasu na samodzielne zwiedzanie.          O godz. 20.00  wsiedliśmy do autobusu i zmęczeni, ale pełni wrażeń, wróciliśmy do Ordes.

Środa, 24 lutego 2010 r.

Rano, jak to rano. Wstaliśmy, zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy do szkoły. Nasi partnerzy mieli pierwszą normalną lekcję (poza Nurią). A my, comenius z Litwy i inni uczniowie, w tym Nuria, wyruszyliśmy do klasy teatralnej. Był tam nauczyciel Pan Manuel. Wymyślił nam  kilka zabaw, dzięki którym lepiej się wszyscy mogli zapoznać. Było przy tym mnóstwo śmiechu i oczywiście zabawy. Później wyruszyliśmy do ratuszu by oficjalnie się tam spotkać z burmistrzem. Opowiadał jaki był szczęśliwy, że przyjechaliśmy. Podziękował nam oczywiście za wizytę. Później po skończeniu tej uroczystości dostaliśmy małe upominki, a potem wyruszyliśmy na obiad, który właśnie burmistrz nam zafundował. Między innymi jedliśmy owoce morza. Później wyruszyliśmy do Santiago. W Santiago zwiedziliśmy katedrę Santiago De Compostela. Trwało to około 6 godzin. Od 15 do ok. 20. Później wróciliśmy do domu, zjeść wspólny obiad – u nas by to się nazwała kolacja.

Czwartek, 25 lutego 2010 r.

Wszyscy wstaliśmy, bardzo wcześnie. Po śniadaniu pojechaliśmy do szkoły. W bibliotece podzieliliśmy się na 3 grupy. Ludzie z Polski, z Hiszpanii i z Litwy. Dostaliśmy pewne formularze, gdzie mieliśmy wypisać jakie potrawy są podawane w restauracjach w naszym kraju. Później dyrektorka szkoły powiedziała, że każdy uczeń pójdzie na 2 lekcje do klas od swoich partnerów. Ja i Tomek byliśmy w jednej, bo nasi partnerzy chodzą do tej samej klasy, ale inni byli osobno. Po 2 godzinach wszyscy razem pojechaliśmy do restauracji „Meson de Deus” na pożegnalny obiad. Wspominaliśmy jak przeżyliśmy ten tydzień. Na obiad dostaliśmy owoce morza. Po całym obiedzie pożegnaliśmy się z paroma nauczycielami z Litwy i Hiszpanii, po czym wszyscy uczniowie wyruszyli na miasto do Ordesu. Tam jak zawsze chodziliśmy po sklepach, wygłupialiśmy się. Dużo zabawy było przy tym. Ale niestety nadszedł czas, kiedy trzeba było się pożegnać. Był to bardzo smutny czas. Niektóre osoby nawet się rozpłakały. Porobiliśmy ostatnie zdjęcia i tak o to wróciliśmy do domu naszych partnerami. To nie wszystko! Wszyscy sobie obiecaliśmy, że spotkamy się wszyscy i to nawet nie raz. :(

Galeria

Copyright © 2009-2017 by zs1pszczyna.pl - Wszystkie prawa zastrzeżone

Projekt i realizacja - Rafał Ples
Modyfikacja projektu - Wojciech Pszonak